[DE] Loisach w śniegu / 5 maja 2019 :)

Loisach to niejako “afterparty” do Armadowego spotkania sprzed kilku dni, po jednodniowym przystanku nad Ötztalem jeszcze tego samego dnia jedziemy w stronę GPK by już po zmroku zaparkować koło chatki miejscowego klubu w miejscu gdzie kończy się pływanie odcinka Griesenschlucht. Budząc się rano zastanawiałem się dlaczego w nocy nie słyszałem deszczu. Poranne wychylenie nosa ze […]

[AT] Ötztaler Ache

Po trzech dniach zmieniamy miejscówkę i już mała ekipą jedziemy do doliny Ötzt. Cztery osoby celują w Champions killer’a, piąta (mła 🙂 ) w fotografowanie. Slajd nikogo z siodła nie wysadził, choć Mathieu kończył go efektowną świecą. Później już całą piątką robimy dolny odcinek. Swoją drogą przy 177cm na peglu w Tumpen to fajne pływanie, […]

[AT] Strubbach

Kilka “szotów” z dwóch wizyt nad/na Strubbach. Pierwsza fotograficzno-rozpoznawcza, bo ochota była tylko nie było pewności czy umiejętności starczy 😉 Gdy obserwowałem chłopaków w akcji to wyszło, że dam radę – przynajmniej górny odcinek. Świetny potok, chętnie wrócę na całość – ale już rozpływany …

[AT] Saalach@ECBA 2019

Pierwszy dzień pływania na tegorocznej Armadzie zapamiętam głównie dzięki błędowi jakim zakończyła się próba przeskoczenia jednego z odwojów. Dla Covert’a sprawa banalna, dla dużo krótszego BigDog’a niekoniecznie. Pewnie też nie pomogło to, że w Psiaku jednak rzadko wiosłuję – ostatnio w zasadzie tylko wtedy gdy obok jest Covert a w nim Myszka : P Tak […]

[CZ] Kamenice w OC-1

Wiosenny spust wody na Kamenice to fajna coroczna okazja do spotkania się ze starymi znajomymi i rozruszania przed sezonem : ) W tm roku tym bardziej cenna, ze z kalendarza wypadła Doubrava : ( No i po raz pierwszy udało i się spłynąć Tobogana tyłem do przodu. No nie powiem – ciekawe ; ) 

[AT] Sulztal

Sulztal? Jeszcze miesiąc temu nie wiedziałem, że jest taka dolina : ) No jest – Alpy Sztubijskie, ale z wjazdem od strony Otztalu. Trzeba dojechać do Gries (14 mocnych serpentyn) a z parkingu na końcu wsi można posuwać foczki od samego płotu tegoż parkingu. Początek kwietnia a śniegu opór, na drodze leży go ponad metr. […]

[GE] Tskhakzasari

Sam nie wiem dlaczego wcześniej na to nie wpadłem – zmieniam pierwotne plany i idę z ekipą do chatki pod Tskhakzasari. Ekipa ma śpiwory, sprzęt do gotowania, nieco zapasów i chęć by zostać tam  na noc a jutro coś wyżej załoić. Ja psiworka nie mam więc wracam na noc na kwaterę. Pogoda zacna – lampa […]

[GE] Tetnuldi

Na kilka dni wyjazdu przypadły dwa dni “brykania” w ośrodku Tetnuldi. Doświadczenie przebywania w miejscu, gdzie więcej ludzi na stokach buszuje poza trasami niż na nich – miłe : D Możliwość zrobienia kilku(nastu) kilometrów zjazdów off-piste jednego dnia – bezcenne : ) Szczególnie bezcenne dla techniki jazdy – progres idzie w oczach ; ) Pierwsza […]

[GE] Mestia – Zuruldi – Tsvirmi

Długo wyczekiwany marcowy trip. Na lotnisku w Kutaisi oczekiwanie na jedną z dwóch marszrutek, którym mamy się dostać do Mestii przedłuża się niemiłosiernie. Ponoć droga jest trudna. Hmmm … Kilka godzin później – już a terenie Svanetii zaczynam ogarniać co znaczy słowo “trudna”. No generalnie o przejezdność dróg dbają tu kierowcy rozjeżdżając je, bo odpowiednich […]

[CZ] Rokytnice

Kronikarski wpis : ) Rokytnice tym razem przede wszystkim były okazją by sprawdzić formę po choróbsku jakie mnie dopadło po ostatnim wyjeździe. Formę, która jest mi potrzebna już na najbliższym weekendzie i kilku dniach po nim. Jeżeli idzie o warunki to w niedzielę na na grani między Kotlem a Łysą Górą było zaskakująco miękko i […]